Przyłożyła głowę do poduszki i marzyła. Marzyła o nim, do
końca leżąc na łóżku szpitalnym. Wspominała każdą chwile ze swoim
księciem, który umarł przez człowieka który chciał się zabić.. spadł na
Niego. Płakała, nie mogła powstrzymać łez, próbowała się po tym zabić,
ale jej nie wyszło, uszkodziła sobie tylko serce. Został jej może dzień
życia, jeden dzień aby móc przemyśleć wszystkie swoje błędy. Przypięta
do tylu urządzeń dopiero dostrzegła,że mogła korzystać z życia, ale jest
za późno.. Nie mogła żyć bez swojego ukochanego, idealnego księcia
który był dla Niej jak z bajki. Nie mogła, po prostu nie mogła, za
bardzo bolało ją życie. Rodzice dawno umarli, brat zginął w wypadku, nie
miała nikogo. Była sama, poczuła ból. Dostrzegła,że to koniec.. ostatni
raz, uśmiechnęła się mimo łez, odeszła. Na koniec, cieszyła się że
dołączy do swoich bliskich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz